STOPKOR S.C.
Z  KOROZJĄ  WALCZYMY  OD  LAT
     Częstym dylematem nabywców samochodów jest to, czy warto zabezpieczać antykorozyjnie nowo nabyte, czy też posiadane auto. Odpowiedź w tym przypadku może być tylko jedna: warto inwestować w posiadany samochód.W przypadku występowania korozji powierzchniowej istnieje możliwość zabezpieczenia środkami antykorozyjnymi po uprzednim potraktowaniu powierzchni dotkniętych korozją, ale tylko w fazie początkowej, środkami chemicznymi neutralizującymi rdzę.Należy zawsze pamiętać o tym, że zabezpieczenia antykorozyjne samochodów są nie tylko zabiegami zapobiegawczymi,ale również umożliwiają zatrzymanie postępu procesu korozji.
     Należy nadmienić,że w samochodach nie zabezpieczanych antykorozyjnie rdza na zewnętrz pojawia się kilka lat wcześniej. Jeżeli chcemy go dalej eksploatować to musimy wydać znaczne kwoty na naprawy blacharsko-lakiernicze. Często bywa tak, że taka reanimacja starcza na krótko. W przypadku podjęcia decyzji o sprzedaży objętego korozją samochodu możemy go sprzedać, ale za sumę znacznie niższą niż rynkowa, lub też będziemy mieli w ogóle kłopoty z jego zbyciem.
    Nie ma co się łudzić, że korozja omija nowe lub prawie nowe samochody.Część użytkowników pomyśli: przecież jeśli dziś kupię np.nowego Mercedesa, dostanę 30 lat gwarancji perforacyjnej! Jednak zastanówcie się: skoro w kilkuletnich autach rdzewieją ramki drzwi (i to w górnej części, pod uszczelkami), to czy możliwe jest, aby ten samochód był w jednym kawałku za 30 lat? Wieloletnia gwarancja antykorozyjna obejmuje tylko korozję perforacyjną działającą od wewnątrz do zewnątrz zardzewiałego elementu. Jeśli na skutek odprysku farby zaczną gnić drzwi albo błotnik, nie mamy na co liczyć.Nie jest tajemnicą, że fabryczna ochrona antykorozyjna w wielu wypadkach nie wystarcza. Dodatkowe zabezpieczenie profili zamkniętych poprzez wstrzyknięcie w te elementy wosku ochronnego albo specjalnego oleju potrafi zdziałać cuda: nie tylko chroni przed korozją, lecz także wstrzymuje już rozpoczęty proces.
POWRÓT